
Może i w czasach PRL-u nie było zbyt dużo różnego rodzaju pyszności, ale jedno jest pewne. Ówczesne przysmaki to było coś! Aż łza się w oku kręci na samo wspomnienie o oranżadzie, andrutach czy gumach kulkach. Ja te czasy kojarzę z mlekiem w proszku, można było wyjadać je łyżkami, przez co buzia niesamowicie skutecznie się sklejała. Z mleka w proszku mama robiła niemalże na każde święta szarlotkę królewską.
Uwielbiałam ją w szczególności za rozpływającą się w ustach, słodką masę mleczną, która świetnie komponowała się z delikatnym biszkoptem i kwaskowymi jabłkami. Uwierzcie mi, że każda osoba, która po raz pierwszy sięga po kawałek tego ciasta najpierw zjada biszkopt z jabłkami. Następnie powoli, delektując się każdym kęsem rozkoszuje się cudowną, mleczną masą. Z pewnością pokochacie to ciasto.
Składniki
- 5 jajek
- 160 g cukru
- 100 g mąki tortowej
- 35 g mąki ziemniaczanej
- szczypta soli
- 1½ litra prażonych jabłek
- 2 galaretki cytrynowe
- 160 g pełnego mleka w proszku
- 140 g cukru pudru
- 250 g masła
- 2 żółtka
- 9 łyżek zimnej wody
- 150 g czekolady mlecznej
- 5 łyżek mleka
- 1 łyżka masła




