
Przedstawiamy Wam przepis na croissanty maślane, które będą idealnym dodatkiem do śniadania. Croissanty to pieczywo z ciasta francuskiego uformowane w kształt rogalika. Tradycyjnie były one podawane bez żadnego nadzienia, ale jeśli macie ochotę nic nie szkodzi na przeszkodzie aby coś od siebie dołożyć. Dzieci uwielbiają z Nutellą, ale to akurat wiadomo :) Podobno ich historia sięga 1839 roku i pochodzą one z Paryża. Są również inne historie, które mówią o Wiedniu roku 1683, ale jaki by nie był ich początek nie zmieni to tego, że są wspaniałym dodatkiem do śniadania. Czasem gdy mamy więcej czasu w weekend robię je, podaję ciepłe, obok konfiturę i pyszną kawę. Śniadanie idealne, prawie jak z filmu :) Również możecie je przygotować. To świetny początek dnia dla bliskiej osoby gdy macie co świętować.
Przepis na croissanty maślane
Składniki
- 1/2 szklanki mleka
- 5 gram drożdży
- 1 szklanka mąki pszennej typ 450
- 1 łyżka cukru
- 20g masła
- 100g masła
- szczypta soli
Przygotowanie
Mąkę, szczyptę soli i łyżkę cukru mieszamy ze sobą. W mleku rozpuść drożdże i dodaj do suchych składników. Rozpuść w mikrofalówce 20g masła. Teraz zacznij wyrabiać ciasto, a pod sam koniec dodaj rozpuszczone mleko. Ciasto powinno być zwarte, ale jednocześnie nie powinno kleić się do dłoni. Gdyby wyszło zbyt rzadkie i kleiło się dodaj trochę mąki.
Gdy ciasto mamy już gotowe pozostawiamy na półtorej godziny pod przykryciem na parapecie. Po wyrośnięciu ciasta posypujemy deskę mąką i wykładamy na nią ciasto. Wygnieć przez chwilę ciasto w rękach, a potem podziel je na pół i rozwałkuj formując dość gruby prostokąt. 100g masła podziel na pół i posmaruj połówką masła ciasto. Mamy dwa kawałki ciasta więc dwie połówki smarujemy podaną ilością masła. Nie robimy tego do samych brzegów ciasta, pozostawiamy pewien margines. Posmarowane ciasto zwijamy w rulon.
Teraz z powstałego rulonu znów musimy zrobić prostokąt. Po rozwałkowaniu składamy ciasto na trzy i znów wałkujemy na prostokąt. Składamy znów na trzy i wkładamy do lodówki na 30 minut owinięty folią spożywczą.
Po tym czasie wyjmujemy ciasto z lodówki. Rozwałkowujemy na prostokąt, składamy znów na trzy i jeszcze raz rozwałkowujemy. Znów wkładamy do lodówki na 30 minut. Po co to robimy? Otóż tak powstają te warstwy ciasta francuskiego, które upieczemy. Normalne ciasto jest jednolite, a francuskie posiada w środku takie rozszczepy. Uzyskujemy to właśnie wielokrotnie wałkując i składając ciasto ponownie i chłodząc je. Im więcej razy to zrobimy tym więcej tych warstw potem uzyskamy.
Po wyjęciu ciasta z lodówki rozwałkowujemy je znów na prostokąt o grubości kilku milimetrów. Ciasto dzielimy na trójkąty. Zwijamy je od podstawy ku wierzchołkowi. Teraz jeśli chcemy dodajemy do środka nadzienie, jeśli nie po prostu przekładamy je na blachę i smarujemy rozbełtanym jajkiem. Piekarnik nagrzewamy do 220 stopni Celsjusza i pieczemy przez kwadrans na termoobiegu. Po tym czasie temperaturę zmniejszamy do 190 stopni i pieczemy jeszcze 5 minut. To wszystko, Wasze croissanty są już gotowe. Mam nadzieję, że będą Wam smakowały :)
PS. Dla leniwych oczywiście pozostaje jeszcze jedna ścieżka. Kupujecie rolkę ciasta francuskiego w sklepie, dzielicie na trójkąty i zawijacie. Pieczecie tak samo, ale oszczędzacie bardzo dużo czasu na przygotowaniu ciasta :)