
Polecam ten przepis, jest łatwy i bezstresowy. Pochodzi z Kuchni polskiej z 1972 roku.Ciasta nie trzeba bić wałkiem, wyrabia się go łatwo, jest mięciutkie i elastyczne.
Faworki wychodzą rewelacyjne, chrupiące z milionem bąbelków, szybko się smażą a jeszcze szybciej znikają ;)