Witajcie!, dziś będzie coś na specjalne okazje :). W końcu raz na czas można pozwolić sobie na odrobinę luksusu. Warto jednak skoro wydajemy dużo pieniędzy na ekskluzywne produkty, umieć wydobyć z nich to co najlepsze. Najważniejsze żeby nie przesuszyć polędwicy a delikatnie obsmażyć by smak i tekstura mięsa oddała to co najlepsze. Wielką dziś zaletą dziczyzny jest fakt że jest to mięso wolne od antybiotyków, lekkie a także zawiera kolagen, kreatyny, witaminy z grupy B oraz żelazo czy magnez. Jeśli jedliście gorszej jakości mięso z jelenia to polędwica ma znacznie delikatniejszy smak choć nie da się ukryć że mięso ma konsystencję niczym gęsty pasztet. Polędwica pokrojona w cienkie plastry wraz z borówkowym sosem do klasyk na który warto raz na czas sobie pozwolić. Zapraszam!

Składniki:
- Polędwiczka z jelenia o dł. 10-12cm zamarynowana w odrobinie czosnku, tymianku, oleju i wina
- 125g borówki amerykańskiej
- Kilka ziaren jałowca
- Świeżo mielona sól oraz pieprz
- Oliwa z oliwek