
Staram się zawsze mieć pomrożone porcje mięsa jak pierś z indyka i kurczaka, skrzydełko i udko kurczaka i żeberka wieprzowe. Wykorzystuje je na co dzień do zup, które ze względu na dziecko w domu, często się u nas pojawiają na stole. Wczoraj ostatnią porcję żeberek wrzuciłam do garnka stąd moja wycieczka na bazarek po świeże żeberka w celu uzupełnienia zapasów.
Tym razem trafiłam na tak mięsiste żeberka, że aż żal było mi je poporcjować i mrozić. I tak powstał pomysł na obiad. Tradycyjne żeberka w sosie własnym. Żeberka są same w sobie dobre, nie eksperymentując postanowiłam poddusić je na cebulce. Oczywiście jak zwykle wyszły bardzo dobre. Na talerzu pojawiły się wraz z ziemniakami, obowiązkową musztardą oraz sałatką szwedzką z domowej spiżarki. W tym roku też będę robić szwedzka sałatkę. Przepisem podzielę się z wami. Obiecuję. Przed ich obróbką termiczną dobrze jest natrzeć żeberka solą, dzięki temu sól wyciągnie z nich wodę. Kolejnym krokiem jest obsmażenie ich z obu stron, dodanie cebulki i duszenie. Niektórzy przed podaniem wyciągają kostki. Ja lubię jak coś ładnie wygląda na talerzu, a żeberka to przecież kości więc jak można je podać bez nich.
Składniki
- 1 kg mięsistych żeberek wieprzowych
- 2 duże cebule
- 4 liście laurowe
- 5-6 ziaren ziela angielskiego
- 5 łyżek oleju
- Sól
- Pieprz




