
Dzisiaj mam dla Was przepis, który przygotowuje co jakiś czas już od paru lat. Jest to błyskawiczna zupa paprykowa z mięsnymi kulkami. Zawsze ląduje na moim stole w dni gdy nie mam pomysłu co zrobić na obiad lub nie mam czasu na gotowanie. Zupę przygotowuje się błyskawicznie. Wraz z przygotowaniem wszystkiego spokojnie można zamknąć się w 40 minut. Składników do niej wielu nie potrzeba, przygotowywania jest bardzo mało, gotowania też. Idealny przepis na leniwy dzień czy na brak pomysłu na gotowanie :) Zupa przygotowana jest z półproduktów, dlatego też jest taka szybka. Zobaczcie zresztą listę zakupów.
Składniki
- 3 puszki pomidorów
- 2l soku pomidorowego
- 1kg mięsa mielonego
- 3 duże papryki
- 2 ząbki czosnku
- oregano suszone
- bazylia suszona
- sól
- pieprz
- ziele angielskie
- liść laurowy
- bagietki czosnkowe
- woda (1/4 garnka)
Przygotowanie
Tak jak mówiłam, przygotowanie nie zajmuje wiele czasu. W pierwszej kolejności mięso mielone wrzucam do miski, doprawiam jedynie solą i pieprzem i wyrabiam aby przyprawy się dobrze rozprowadziły. W tym samym czasie w garnku zagotowuje się woda z kilkoma kulkami ziela angielskiego i listkami laurowymi. Używam dużego garnka, ma na pewno ponad 3L i na taki właśnie podane są składniki. Starcza spokojnie na obiad dla dużej rodzinki.
Mięso odkładam bo musimy zaczekać z nim aż woda się zagotuje. W tym czasie kroję trzy papryki w kostkę i do tego czosnek siekam, ale można też wycisnąć. Gdy woda zacznie wrzeć z mięsa robię kulki i wrzucam je do wrzącej wody, a następnie dodaję paprykę. Wszystko przykrywam i daję 20 minut na gotowanie.
Po 20 minutach dodaję pomidory z puszki, sok pomidorowy z kartonika i dosypuję oregano oraz bazylię. Ciężko powiedzieć mi w jakiej ilości, sypię bezpośrednio z torebki sporą ilość przypraw. Teraz wystarczy zostawić zupę aby jeszcze raz się zagotowała.
W tym czasie nagrzewa się już piekarnik, do którego wkładam kupione w sklepie bagietki czosnkowe, które wystarczy upiec. Zajmuje to 10 minut, ale świetnie pasują do tej zupy i sprawiają, że po takim obiedzie nikt na pewno nie będzie głody. Jedna bagietka przypada u mnie na jedną dorosła osobę. Dla dzieci po pół.
Gdy zupa się zagotowała i bagietki upiekły, obiad jest gotowy. Można podawać. Zupa jest w wersji nie ostrej bo jedzą ją też dzieci. My po prostu doprawiamy sobie już na talerzu ostrym sosem. I w ten oto sposób w na pewno mniej niż godzinę macie obiad dla całej rodziny i to naprawdę smaczny :) Zupa ta stała się u nas w domu hitem i nie tylko dlatego, że łatwo jest ją przygotować i szybko, ale po prostu ją lubimy. Wypróbujcie ten przepis i dajcie znać czy Wam smakował :)