Nasza bałtycka ryba, może zachwycać nie tylko w daniu obiadowym. Świetnie sprawdzi się na śniadaniowym stole. Warto zaglądnąć do sklepu rybnego po wędzonego dorsza i czym prędzej przyrządzić sobie pikantną a zarazem odświeżającą pastę na ulubiony chleb. Dorsz doda wam spore ilości łatwostrawnego białka, naszpikuje Was selenem, jodem, witaminą B12, A i D. Pieprz natomiast dzięki zawartości piperyny genialnie wpłynie na nasz układ trawienny odpornościowy i wagę, gdy dodamy do tego cytrynę to już pewne że żadna zawierucha nam nie straszna. Musicie zaopatrzyć się w moździerz by dobrze wydobyć smak pieprzu oraz wcześniej wyjąc kawałek masła by zmiękło. Zapraszam do przepisu :)

- 1 dorsz wędzony niezbyt duży 250-320g
- Sok z połowy cytryny
- łyżeczka pieprzu czerwonego
- Sól himalajska
- Łyżeczka posiekanego szczypiorku
- Łyżka ciepłego masła