
Hot Cross Buns to bułeczki wypiekane w Wielkiej Brytanii w okresie świąt Wielkanocnych, ale i nie tylko. Brytyjczycy na tyle je pokochali, że obecnie dostępne są w sklepach przez cały rok. I w sumie nie ma się co dziwić, bo są wyjątkowo pyszne.
Historia tych wypieków sięga ponoć czasów pogańskich i owiana jest wieloma legendami i wierzeniami. Ponoć kiedyś robiło się na bułeczkach nacięcie i wierzono, że ucieka przez nie diabeł. Zaś zjedzenie bułeczki w Wielki Piątek ma przynieść pomyślność na cały rok. Nie wiem, ile jest w tym prawdy, ale pewne jest, że piecze się je w jednym celu – aby dzielić się nimi z bliskimi! Dlatego też bułeczki obowiązkowo muszą przylegać do siebie, aby każdy mógł oderwać swoją bułeczkę i cieszyć się jej cudownym smakiem. A smakują naprawę wyjątkowo! Są cudownie maślane, puszyste i niezwykle aromatyczne. Po brzegi wypełnione rodzynkami, przez które przenikają korzenne zapachy z nutą pomarańczy. Posmarowane masłem i domową konfiturą smakują niebiańsko!
Składniki
Rozczyn
- 2 łyżki mąki pszennej chlebowej
- 3 łyżki ciepłego mleka
- 25 g drożdży świeżych *
- 1 łyżeczka cukru
Ciasto właściwe
- 500 g mąki pszennej chlebowej
- 300 ml pełnotłustego mleka
- 75 g cukru pudru
- 75 g rodzynek koryntynek
- 50 g kandyzowanej skórki pomarańczowej
- 50 g masła
- 1 jajko
- 1 łyżeczka mielonego cynamonu
- ¼ łyżeczki gałki muszkatołowej
- ½ łyżeczki soli
Pasta na krzyżyki
- 75 g mąki pszennej
- 80 ml wody
- 10 g cukru pudru
Glazura
- 2 łyżki dżemu morelowego
- 1 łyżka ciepłej wody
Dodatkowo
- 1 łyżka oleju rzepakowego