
Pieczarkarz czyli taki nasz hot-dog z PRL-u. Wtedy po prostu robiło się to co można było dostać. Dlatego popularne stały się bułki wypełnione pieczarkami, serem i przyprawami. Jeśli nigdy ich nie jedliście to naprawdę warto spróbować :) Przekąska ta przypomni Wam smak młodości, a młodym pokaże trochę historii. Oprócz tego pieczarkarz jest po prostu smaczny :) Przynajmniej ja go bardzo lubię.
Składniki
- 4-5 podłużnych bułek
Farsz:
- 500 g pieczarek
- 1 cebula
- 1 ząbek czosnku
- pęczek natki pietruszki
- 80 g żółtego sera
- sól, pieprz
- 2 łyżki oleju lub masła do smażenia
Przygotowanie
Przygotowanie jest bardzo proste. Z pewnością poradzicie sobie z tym doskonale. Ja zaczynam od oczyszczenia i umycia pieczarek. Niektórzy je obierają inni nie. Zróbcie tak jak zwykle je przygotowujecie. Dla ciekawskich – tak, naprawdę nie trzeba ich obierać :)
Najpierw na patelni podsmażamy cebulkę, dopiero potem dodajemy pieczarki bo puszczą one wodę. Dusimy je więc chwilę aby nadmiar wody odparował. Teraz możemy dodać sól, pieprz i inne przyprawy jeśli lubicie. Dodajemy też tarty ser i wszystko ze sobą mieszamy. Farsz będzie już gotowy.
Przechodzimy do bułki. Musimy odciąć górę, kupujemy oczywiście podłużne bułki. Można też wykorzystać bagietki. Środek wydrążamy i uzupełniamy farszem. Następnie wkładamy je do piekarnika rozgrzanego na 180 stopni Celsjusza na 5 minut.
Gotowe! Nasze pieczarkarze można już ze smakiem chrupać. Bułka dzięki zapieczeniu będzie trochę chrupiąca. Środek ciepły i smaczny :) Mam nadzieję, że Wam posmakują i przytoczą parę wspomnień :)





