
Sałatka cezarska to potrawa, którą najczęściej wybieram w restauracjach. Niestety ciężko jest trafić na „prawdziwego” cezara, ponieważ restauratorzy mają tendencję do tworzenia jakiś dziwnych receptur i wrzucania dodatków, które z oryginałem niewiele mają wspólnego.
Moja sałatka różni się nieco od oryginału, ponieważ nie zawiera anchois, za którymi nie przepadam i sosu Worcester, dodałam za to odrobinę świeżego pomidora. Mimo to jest to jedna z lepszych wersji cezara, jaką miałam przyjemność jeść. Potrawa jest dosyć łatwa do przygotowania i nie zawiera pustych kalorii, więc świetnie wpisze się w dietetyczne menu. Nie jest zbyt kaloryczna, za to bogata w białko i zdrowe tłuszcze nienasycone.
Składniki
- sałata rzymska
- podwójna pierś z kurczaka
- 2 ciabatty, najlepiej pełnoziarniste ( może też być bagietka lub inne pieczywo )
- ser twardy długo dojrzewający np. parmezan lub grana padano
- 2 ząbki czosnku
- oliwa z oliwek
- pomidorki koktajlowe lub normalny pomidor np. malinow
- 1 żółtko
- łyżka ostrej musztardy
- łyżka soku z cytryny
- 2 łyżki oliwy z oliwek
- 3 ząbki czosnku
- szczypta soli i pieprzu
- 2 cm startego korzenia imbiru lub 1/2 łyżeczki imbiru w proszku
- 1/2 łyżeczki pieprzu
- 1/2 łyżeczki soli
- 1/2 łyżeczki chili
- 1 łyżeczka słodkiej papryki wędzonej
- 1/2 łyżeczki bazylii


