
Zrobiłam kolejną nalewkę. Tym razem wiśniową. To moja trzecia nalewka w mojej „karierze nalewkowej” ale już mogę powiedzieć, że nie ostatnia bo będą pojawiać się kolejne. Przepisów jak zwykle można znaleźć wiele. I z pestkami i bez, ja do swojej nalewki dorzuciłam tylko kilka. Napewno też przetestuje kiedyś wersję bez pestek. Nie wiem czy to zasługa pestek ale osoby kosztujące nalewkę stwierdziły, że ma posmak śliwki.
Składniki
- 1 kg wydrylowanych wiśni
- 500 g cukru
- 0,5 l spirytusu
- 300 ml zimnej przegotowanej wody
- 8 pestek z wiśni