
Grzane wino to iście zimowy przysmak. Ja sięgam po nie jednak zdecydowanie częściej i nie tylko dla samej przyjemności bo jest oczywiście bardzo dobre. Gdy łapie mnie przeziębienie w sezonie jesienno-zimowym robię sobie wieczorem grzaniec i od razu jest lepiej :) Nie znam naukowych podstaw tego faktu, ale grzane wino faktycznie pomaga mi uporać się z przeziębieniem i zazwyczaj pozwala po prostu odżegnać nadchodzącą chorobę.
Jak zrobić grzane wino
Zrobienie grzańca nie jest trudne, ale prawdziwym sekretem tego przepisu jest odpowiednia temperatura podgrzania oraz przyprawy. Oczywiście jeśli wolicie wygodę to w sklepach kupicie gotowe mieszanki przypraw do grzanego wina. Możecie też wykonać je samodzielnie. Ja osobiście grzańca nie słodzę, ale jeśli lubicie możecie dodać 2-3 łyżeczki cukru. Jeśli chodzi o wino to najlepiej aby było to półsłodkie czerwone wino. Do grzańca nie kupuję jakiegoś specjalnie drogiego wina, smak przypraw i tak zrobi swoje. Do niego dodaje się przyprawy zapewniające przyjemny korzenny aromat. Ja zawsze dodaję też po plasterku jakiegoś cytrusa, najczęściej jest to pomarańcza.
Składniki
- 0,5 l wina czerwonego
- 3 goździki
- laska cynamonu
- pomarańcza
- 1 gwiazdka anyżu
- kawałek imbiru
Przygotowanie
- Wino przelej do garnka i zacznij gotować, ale trzeba uważać bo nie może zacząć wrzeć.
- Dodajemy goździki, laskę cynamonu, anyż i kawałek imbiru pocięte w cienkie plasterki.
- Mieszamy wino i podgrzewamy do momentu, aż osiągnie temperaturę 70 stopni Celsjusza, można użyć termometru kuchennego. Jeśli robimy to na oko to pamiętajmy by go nie zagotować.
- Teraz wino można już rozgrzać do kubków, do każdego wrzucamy plasterek pomarańczy.