
Krótko rzecz ujmując – szarlotki wrażenia na mnie wielkiego nie robiły raczej nigdy. Uważałam, że w to miejsce można zjeść kawałek dużo lepszego ciasta. Ale zmieniłam zdanie, jak tylko zrobiłam to ciacho. W smaku przypomina mi rafaello, poważnie – aż sama się zdziwiłam. To za sprawą serka – idealnie współgra z jabłkami. Masa jest tak pyszna, że znikała jeszcze zanim została przełożona na herbatniki. Ciasto wilgotne, delikatne, nie za słodkie – po prostu trzeba spróbować. Jeżeli chodzi o mnie, to będę często wracać po ten przepis.
Jest jeszcze jeden, bardzo istotny plus – ciasto robi się w 20 minut i nie da się go zepsuć.