Nie wiem czy Wy też odnosicie takie wrażenie, ale dla mnie już od dawna drożdżówki sprzedawane w sklepach i piekarniach nie są wypiekami, które zjada się z przyjemnością. Są raczej zapychaczami z bliżej niezidentyfikowanym nadzieniem i sztucznymi aromatami.
A przecież dla tak wielu z Nas z drożdżówkami wiążą się cudne wspomnienia. Rabarbar – pierwsze moje skojarzenie z nim związane, to mój rodzinny dom. Odkąd pamiętam zawsze rósł w jednym miejscu koło płotu. Jadałam go w tamtych czasach chyba tak jak wszyscy – długie, kwaskowate łodygi moczyłam w cukrze. To była taka podwórkowa przekąska. Tych olfaktorycznych wspomnień nie warto zacierać, dlatego często do nich wracam, przygotowując różne wypieki z rabarbaru w domu. Własnoręcznie otulone ciepłem rąk ciasto ma zdecydowanie niepowtarzalny zapach i smak domowego ciepła.
Składniki
- 2 łyżki mąki
- 3 łyżki mleka
- 25 g świeżych drożdży
- 1 łyżeczka cukru
- 450 g mąki pszennej
- 225 ml mleka
- 70 g masła
- 80 g cukru
- 1 jajko
- 300 g rabarbaru
- 75 g cukru
- 50 ml wody
- 2 łyżki galaretki truskawkowej
- 80 g mąki pszennej
- 50 g masła
- 4 łyżki cukru
- 1 jajko
