
Ciasto, które w zasadzie można sobie upiec kiedykolwiek, przez cały rok na okrągło. Ale ja go piekę tylko na Boże Narodzenie. I na tym polega jego wyjątkowość :) To same bakalie połączone niewielką ilością beztłuszczowego ciasta, które po dwóch, trzech tygodniach przechowywania jest jeszcze pyszniejsze niż bezpośrednio po wyjęciu z piekarnika. Mam z nim tylko jeden problem: mogę go dobrze ukryć przed moimi łasuchami, ale nie jestem w stanie ukryć go przed samą sobą ;)
Składniki
- 6 filiżanek pokrojonych bakalii
- 6 jajek rozmiar L
- 6 łyżek stołowych cukru
- 6 łyżek stołowych mąki pszennej + łyżka do obtoczenia bakalii
- niecałe pół łyżeczki proszku do pieczenia
- szczypta soli





