
Na porcję dla 2 osób będziemy potrzebować:
- 0,5 kg mięsa mielonego z indyka
- ok. 15 rurek canneloni
- 3 ząbki czosnku
- sól, pieprz, zioła prowansalskie do smaku
- oliwę z oliwek do smażenia
Sos beszamelowy, który zawsze się udaje:
- 1,5 solidnej łyżki masła
- 2 czubate łyżki mąki poznańskiej/pszennej
- 400 ml mleka
- 2 czubate łyżki sera typu parmezan
- 1/4 łyżeczki gałki muszkatołowej (tak naprawdę potrzebna jest dosłownie szczypta, najlepiej dodawać po troszeczkę, ponieważ bardzo łatwo można z nią przesadzić, a wówczas gałka zdominuje cały sos)
- sól i pieprz do smaku
1. Przygotowanie naszego dania zaczynamy od podsmażenia czosnku na rozgrzanej oliwie. Po kilku sekundach dodajemy mięso i smażymy ok. 10-15 minut.
2. Usmażone mięso porządnie doprawiamy solą, pieprzem i ziołami prowansalskimi (pamiętajmy, że znajduje się tutaj dużo nieugotowanego wcześniej makaronu, a więc smak przypraw musi być wyczuwalny).
3. Odstawiamy do przestygnięcia.
4. Gdy indyk nam już ostygł przekładamy go małą łyżeczką, lub jak komu wygodniej palcami do nieugotowanych, surowych rurek canneloni. Układamy ciasno jedna obok drugiej do czystego naczynia żaroodpornego.
5. Po ułożeniu wszystkiego zabieramy się za sos beszamelowy, który potrzebuje w tym daniu najwięcej uwagi.
6. W małym rondelku rozpuszczamy masło i stopniowo dodajemy mąkę tworząc zasmażkę. Cały czas mieszamy (najlepiej trzepaczką), uważając aby nic się nie przypaliło.
7. Następnie stopniowo dodajemy mleko, mieszamy, aby nie powstały grudki.
8. Kiedy mleko ładnie połączy się z zasmażką dodajemy starty ser i mieszamy na średnim ogniu aż uzyskamy konsystencję sosu.
9. Na koniec doprawiamy gałką muszkatołową, solą i pieprzem.
10. Tak przygotowanym sosem beszamelowym zalewamy nasze canneloni, pamiętajmy, że sos musi dokładnie przykrywać cały makaron, aby mógł on się pod nim równomiernie ugotować.
11. Na wierzch można dodać kulkę mozzarelli i posypać odrobiną oregano.
11. Całość wstawiamy do nagrzanego do 200 stopni piekarnika na ok. 30-35 minut.