
Do tego ciasta przymierzałam się już dłuższy czas. Niestety jeszcze boje się robić takie ciasta wielowarstwowe a najgorzej zawsze jest z biszkoptem, który jest płaski, że nie ma co rozkroić. No ale kto nie próbuje ten nie ma. Zabrałam się za ciasto. Biszkopt może nie wyrósł jak oczekiwałam ale nie było najgorzej a reszta to już poszła. Ciasto jest bardzo pyszne i nie takie pracochłonne, trzeba tylko odczekać swoje przy galaretkach aby stężały. Jak widać ciasto ładnie prezentuje się w przekroju i w smaku jak dla mnie idealne, nie za słodkie nie za kwaśne, takie w sam raz. Inspiracje zaczerpnęłam z bloga zcukrempudrem, zmieniłam tylko nieco krem.
Składniki
biszkopt
- 6 jajek
- 3/4 szklanki cukru
- szczypta soli
- 3/4 szklanki mąki tortowej
- 2 łyżki kakao
- 1 budyń czekoladowy bez cukru (40g)
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia
masa galaretkowo-bananowa
- 3 galaretki cytrynowe
- 1 l wody
- 6-7 dużych bananów
- sok z cytryny do skropienia bananów
masa śmietankowa z czekoladą
- 300 ml śmietanki 30 %
- 200 g serka homogenizowanego waniliowego
- 1 czubata łyżka żelatyny
- 1/3 szklanki mleka
- 4 kostki gorzkiej czekolady
masa śmietankowa na wierzch
- 300 ml śmietanki
- 1 łyżeczka cukru pudru
- 1 śmietan-fix
- starta czekolada do posypania
oraz
- 4 łyżki dżemu, ja dałam wiśniowy ale może być brzoskwiniowy
- 14 łyżek słodkiej herbaty z cytryną do nasączenia biszkoptu