Przeglądając ostatnio blogi natrafiłam na przepis na chrust lany. Postanowiłam go wypróbować bo nigdy czegoś takiego nie robiłam ani nie jadłam. Bardzo szybko się robi bo nie trzeba nic ugniatać ani wałkować a do tego fajnie wygląda. Jak dla mnie to takie połączenie faworków i pączków bo po upieczeniu jest chrupiące jak faworki a gdy wystygnie mięciutkie i puszyste jak pączusie.

- 200 g mąki tortowej
- 3 jajka
- 150 ml mleka
- szczypta soli
- 2-3 łyżki cukru waniliowego




