W zeszłym roku tyle się naczytałem o tym wspaniałym niedźwiedzim czosnku, ze sobie pomyślałem: a kupie kilka sadzonek, wsadzę i zobaczymy. No i zobaczyłem. Po wsadzeniu bardzo wczesną wiosną w dość mokry teren w cieniu drzew już po kilku tygodniach pojawiły się większe liście, teraz kwiaty – a to podobno znak, że pora działać. Poucinałem prawie wszystkie liście i zrobiłem najprostsze pesto, które zjedliśmy z makaronem. no to niech ten czosnek sobie rośnie i się rozrasta bo skoro oprócz zdrowia daje też ciekawy smak to niech ma.

szklanka pociętych liści czosnku niedźwiedziego
50g pestek dyni
2 łyżki startego parmezanu
5 łyżek oliwy
sól, pieprz do smaku
sok z cytryny kilka kropli