
Wigilia to moment, w którym tradycyjnie na naszym stole gości karp. Przygotować możemy go na wiele różnych sposobów, ale zazwyczaj w naszych domach pojawia się on smażony w dzwonkach. Co prawda, nie wszyscy przepadają za tą rybą. W tym artykule podpowiemy Wam sposób, który pozwoli odczarować złą opinię, jaką może mieć karp. Dzięki tej jednej czynności zrobionej przed smażeniem, będzie dużo lepszy i smak mułu, który tak wielu osobom przeszkadza nie będzie wyczuwalny.
Dlaczego warto zamrozić karpia przed smażeniem?
Jest to sposób znany i praktykowany przez wiele gospodyń. Ryba dzięki zamrożeniu przed smażeniem staje się smaczniejsza, a smak mułu pozostaje zneutralizowany. Oczywiście karpia mrozimy już oczyszczonego. Po 24 godzinach możemy go wyjąc i rozmrozić.
Po rozmrożeniu moczymy karpia w mleku i cebuli. Najlepiej, aby spędzić obłożony cebulą i zalany mlekiem całą noc w lodówce. Wtedy następnego dnia możemy go osuszyć, doprawić i usmażyć. Dzięki temu mięso będzie doskonałe.




