
Sezon ogórkowy trwa. W tym roku wypróbowałam znowu coś nowego. Znalazłam przepis na ogórki po żydowsku, który mnie zaciekawił i musiałam go wypróbować bo bardzo spodobał mi się sposób krojenia ogórków. W internecie pod tą nazwą spotkałam wiele różnych wersji. Nie wiem skąd też taka nazwa ale ważne, że ogóreczki bardzo smaczne. Przepis z którego skorzystałam zaczerpnęłam ze stronki na facebooku Słodko-Słone. Oczywiście co nieco zmieniłam. Od ogórków odkroiłam końcówki, zmodyfikowałam też trochę zalewę pod swój smak i musiałam zrobić jej podwójną porcję.
Składniki
- ok 2,2 kg ogórków gruntowych
- 2 duże cebule
- 2 łyżki oleju
- kilka zierenek angielskiego ziela, gorczycy i czarnego pieprzu
- mała gałązka kopru z nasionami
- 2 małe ząbki czosnku
zalewa
- 6 szklanek wody
- 1,5 szklanki octu 10 %
- 2 szklanki cukru
- 2 płaskie łyżeczki soli
- 2-3 litki laurowe