przepis na zupełnie inne pączki, przeznaczone dla osób którym znudziły się te tradycyjne z cukierni. Zamiast smażenia mamy pieczenie, zamiast drożdży jest proszek, a jako bonus dodałam pestki granatu, które nadają pączkom miękkości i wilgotności. Ciasto po upieczeniu trochę przypomina murzynka i nie jest tak pulchne jak tradycyjne, ale mimo to jest bardzo delikatne i wręcz rozpływa się w ustach.

Składniki (8 pączków):
- 1,5 szklanki mąki pszennej tortowej (lub innej jasnej)
- 1/2 szklanki kakao
- 1/2 szklanki ksylitolu
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia
- 1/2 łyżeczki soli
- 1/2 szklanki oleju (np. kokosowego)
- 1 szklanka mleka kokosowego (z kartonu, nie takiego z puszki. Może być też inne mleko roślinne, np. migdałowe)
- 1/2 szklanki ziarenek granatu (dokładnie oczyszczonych z białych błonek)
Różowa polewa:
- 2 łyżki soku z pomarańczy lub cytryny
- 1 łyżka soku z buraka (może być z butelki, np. Cymes)
- 1/2 szklanki zmielonego na (bardzo drobny!) puder ksylitolu



