
Ogórki kiszone to klasyka domowych weków. Wszyscy doskonale wiemy, że najlepiej smakują te, które zrobimy samodzielnie. Chrupiące ogórki są potem świetną przekąską, dodatkiem do sałatek i obiadów. Dobrze jest mieć zapas i móc sięgnąć po kolejny słoik podczas zimy. Są naturalnym probiotykiem, a więc wspomagają naszą odporność. To szczególnie istotne, gdy przyjdzie sezon na przeziębienia i grypę.
Do ogórków kiszonych dodajemy gorącą czy zimną solankę?
W Internecie znajdziemy różne przepisy na ogórki kiszone. Oczywiście oprócz samych ogórków gruntowych potrzebujemy również czosnku, kopru, korzenia chrzanu i solanki wykonanej z wody i soli kamiennej. I tutaj możemy spotkać różnice.
Jedni zalecają, aby zalewać ogórki gorącą solanką, a inni zimną. Który z tych sposobów jest lepszy? Postanowiliśmy rozwiać Wasze wątpliwości w tym temacie i wyjaśnić, jakiej temperatury wodę dodajemy do ogórków kiszonych.
Woda do ogórków kiszonych powinna mieć temperaturę pokojową
Bez względu na to, czy użyjemy gorącej czy zimnej wody, to fermentacja nastąpi i ogórki ukiszą się. Jeśli jednak użyjemy wody o temperaturze pokojowej czyli ok. 20 stopni Celsjusza, to ogórki będą jeszcze zdrowsze.
Taka temperatura wody nie pozbawi zawartości słoików wartości odżywczych. Jest również dużo lepsza dla rozwoju bakterii mlekowych, które odpowiadają za proces fermentacji i sprawiają, że ogórki są naturalnym probiotykiem.
Dlatego, jeśli zwykle używasz wrzątku do zalania ogórków kiszonych, to tym razem wypróbuj letniej wody. Ogórki nadal wyjdą świetne, ale za to będą zdrowsze.




