
Paprykarz szczeciński to jeden z produktów, który bez wątpienia kojarzy się wszystkim, którzy przeżyli okres PRL-u. Przepis na niego został stworzony w latach 60-tych w Szczecinie jak sama nazwa zresztą wskazuje. Jeśli ktoś zastanawia się dlaczego taki przysmak w ogóle powstał, to warto wiedzieć, że powód był czysto pragmatyczny. Po produkcji kostki rybnej pozostawały odpady. Szkoda było je wyrzucać zwłaszcza w takich czasach. Dlatego stworzono paprykarza, który inspirowany był potrawą czop-czop. Potrawa ta pochodziła z Ameryki, ale marynarze pływający na statkach-chłodniach dobrze ją znali.
Jeśli jedliście paprykarz szczeciński w okresie kryzysu gospodarczego to warto wiedzieć, że raczej nie spełniał on wymogu i nie znajdowało się w nim 50% mięsa rybiego. Braki starano się uzupełnić łuskami, fragmentami płetw, ości czy głów. Warto też wspomnieć o tym, że paprykarz szczeciński stał się produktem tradycyjnym i ma taki status od 22 grudnia 2010 roku. Dzisiaj przedstawimy Wam przepis na taki paprykarz. Możecie zrobić go samodzielnie i przywołać wspomnienia :)
Przepis na paprykarz szczeciński
Narobiliśmy Wam smaku? Czas przejść do przygotowania paprykarza. Nie jest to nic trudnego. Pewnie mieliście już z tym przepisem styczność w dzieciństwie, jeśli byliście młodsi. Lub robiliście go samodzielnie.
Składniki
- 1 czerwona cebula
- 1 biała cebula
- olej do smażenia
- 1/4 czerwonej papryki
- łyżeczka słodkiej papryki
- 1/4 łyżeczki soli
- szczypta pieprzu
- 1 wędzona makrela ok. 250 g
- puree pomidorowe (sos pomidorowy, passata, można ją dostać w wielu sklepach w butelce)
- 1/2 woreczka ryżu
Przygotowanie
- Cebulę biała i czerwoną kroimy w drobną kostkę
- Na patelni podgrzewamy olej i wrzucamy na nią cebulę
- Paprykę kroimy w kostkę i dodajemy do cebuli
- Przyprawami solą, pieprzem i papryką
- Wymieszaj i poczekaj, aż cebula się zeszkli na małym ogniu
- Następnie dodajemy puree pomidorowe, mieszamy i na małym ogniu czekamy, aż trochę odparuje i zgęstnieje
- Musimy teraz zabrać się za makrelę i wybrać z niej samo mięso bez ości
- W tym czasie gotujemy też ryż
- Gdy sos odparuje dodajemy ryż i makrelę na patelnię i mieszamy
- Jeśli chcemy aby smak był ostrzejszy możemy dodać sosu tabasco lub piri piri
- Przygotowany paprykarz po ostygnięciu przechowujemy w lodówce
PS. Jeśli chcecie by paprykarz był bardziej aromatyczny możecie przygotować bulion warzywny. Następnie dodać go zamiast passaty i w to miejsce użyć koncentratu pomidorowego. Robimy to przed dodaniem ryżu i ryby. Jest wtedy trochę więcej zachodu niż z wykorzystaniem sosu pomidorowego, ale jeśli macie ochotę możecie wypróbować też ten sposób. Pytałam też o przepis teściowej to ona normalnie podlewała warzywa koncentratem pomidorowym rozrobionym z wodą i od razu przyprawami. Ja uważam też, że im mniej dodamy ryżu tym lepszy paprykarz :) Ale tradycyjnie powinien się tam znaleźć.