
Cordon blue to rodzaj kotleta, który zwany jest również kotletem szwajcarskim. Jest to panierowany kawałek mięsa, który w środku zawiera ser oraz szynkę. Według tradycyjnego przepisu warstwę wierzchnią powinien stanowić sznycel cielęcy. Na potrzeby naszych domowych warunków możemy jednak zamienić go schabem lub nawet piersiami z kurczaka. Tak naprawdę w takiej wersji również będzie dobry. Tak właśnie też przygotowywano go w USA, gdzie zamiast mięsa cielęcego zaczęto używać drobiu. Sam przepis jednak pochodzi ze Szwajcarii gdzie narodził się w latach 40. XX wieku. Po raz pierwszy przepis na niego został udokumentowany w książce kucharskiej z 1949 roku.
Cordon blue jest bardzo fajną alternatywą dla zwykłych kotletów schabowych. Tak naprawdę to nic innego jak ich modyfikacja zawierając dodatkowo nadzienie, które wzbogaca smak. Warto do jego wykonania kupić sobie dobrej jakości ser – ja bardzo lubię cheddar lub goudę. Pamiętajcie jednak, że te sery, które kupujemy w plasterkach w gotowym opakowaniu zwykle koło takiego sera nie stały. Jakość musi jednak kosztować, ale nie musimy brać go wiele. Do przepisu wystarczy nam spokojnie 100 g, a w przypadku sera, który jest dobry jakościowo i kosztuje 40-50 zł za kg koszt nie będzie wielki, a sam naprawdę mocno się zmieni.
Tak samo jak zamiast cielęciny polecam Wam kupienie zwykłego schabu czy piersi z kurczaka. Cielęcina należy jednak do drogich mięs, dlatego ja osobiście jej nie kupuję. Nie pamiętam nawet czy kiedykolwiek ją przyrządzałam. Dlatego robię je w wersji tańszej jeśli chodzi o mięso, ale nie żałuję sobie na serze bo to naprawdę zmienia smak kotletów. Może ktoś uznać to za profanację tego przepisu, ale ja uważam, że gdy gotujemy w naszej kuchni dla domowników to wszystkie chwyty są dozwolone. Nie ma co szaleć :)
Sam sposób przygotowania kotleta szwajcarskiego jest bardzo prosty, w zasadzie przypomina to przygotowanie zwykłych kotletów, dojdzie nam jedynie kilka czynności. Czas wykonania przepisu też nie jest więc dużo dłuższy. Przejdźmy zatem do przepisu!

Składniki
- 500 g piersi z kurczaka lub schabu
- 100 g dobrego jakościowo sera, gouda lub cheddar
- 100 g szynki szwarcwaldzkiej
- sól
- pieprz
Panierka
- 1 jajko
- bułka tarta
- mąka
Dodatkowo
- olej do smażenia
Przygotowanie
Zaczynamy od mięsa, które naturalnie czyścimy i myjemy. Chociaż z tym myciem sprawa nie jest jasna. Nie wiem czy czytaliście wcześniej na tej stronie artykuł właśnie na ten temat. Eksperci radzą by nie myć mięsa. Ja jednak nadal to robię, ale zachowuję przy tym więcej ostrożności niż wcześniej. Zmniejszam strumień wody aby nie pryskała na boki i wkładam je głębiej do zlewu. Jest to jednak ciekawy temat, który warto zgłębić.
Gdy mięso jest już oczyszczone kładziemy je na desce do krojenia, przykrywamy folią spożywczą i nieco rozbijamy tłuczkiem. Jeśli jest taka potrzeba bo pierś jest zbyt gruba to oczywiście podziel ją na części. Pamiętaj jednak by nie było zbyt cienkie. Nie chcemy dziur, przez które potem ucieknie nam ser podczas smażenia. Gdy mięso jest rozbite dosól je do smaku i popieprz. Do jednego kotleta oczywiście potrzebujemy dwóch fragmentów mięsa.
Na jednym z nich kładziemy kawałek sera i szynki tak by nie wystawał poza krawędzie. Kładziemy drugą połowę kotleta na to i sprawdzamy czy kotlet jest dobrze zamknięty. Jeśli jest ok możemy przygotować sobie panierkę.
W jednej miseczce rozbijamy i rozbełtujemy jajko. W następnej mieszamy mąkę wraz z bułką tartą. Kotlet najpierw moczymy w jajku, a potem obtaczamy w bułce tartej. Jak widzisz na razie wszystko przebiega prosto i oprócz dodania sera i szynki przepis przypomina robienie zwykłych panierowanych kotletów.
Teraz tylko pozostało nam rozgrzać tłuszcz na patelni i usmażyć kotlety z obu stron, aby były rumiane. Pamiętajcie by kotlety kłaść dopiero na rozgrzany tłuszcz. Jeśli zrobicie to zbyt wcześnie panierka wciągnie bardzo dużo tłuszczu, kotlety będą kaloryczne, tłuste i nie smaczne.
Z czym podać cordon blue?
Tak naprawdę nie ma znaczenia z czym go podacie bo zawsze będzie tak samo smaczny. Ja najczęściej po prostu podaję go ziemniakami. Najlepiej jest zrobić pieczone ziemniaki, wtedy są najsmaczniejsze moim zdaniem. Do tego surówka, bardzo fajnie pasuje tutaj surówka z czerwonej kapusty, ale to tylko moja subiektywna opinia. Danie równie dobrze możecie podać z frytkami i colesławem. Wszystko zależy od Was :) Chciałabym jednak zaproponować Wam wypróbowanie sosu miętowego. Brzmi trochę dziwnie, ale naprawdę fajnie komponuje się z mięsami, a jest prosty w przygotowaniu.
Jak zrobić sos miętowy do mięsa
Sos miętowy to częsty dodatek do grillowych dań, ale gdy spróbowałam go pierwszy raz po prostu się w nim zakochałam i od tamtej pory często gości w mojej kuchni i jest dodatkiem do różnych mięs.
Składniki
- duże opakowanie jogurtu naturalnego
- 1 łyżeczka soku z cytryny
- 1 szklanka listków świeżej mięty
- 1 łyżka oliwy
- sól
- pieprz
Przygotowanie
Przygotowanie tego sosu jest proste i dla nikogo nie będzie raczej zaskoczeniem. Ja robię go w blenderze bo jest najszybciej. Wrzucam po prostu wszystko, miksuję i sos jest gotowy. Jeśli go jednak nie macie to nic straconego bo wystarczy drobno posiekać miętę i wymieszać wszystkie składniki w miseczce.